Man United - AC Milan 3-4
Drugi mecz to akcja za akcję i w sumie wynik do ostatniej minuty wisiał na włosku (w ostatniej akcji po rożnym świetnie bronił Donnarumma). Pierwszy był bardziej jednostronny, acz statystyki nie aż tak na korzyść rywala. Postawiłem sobie za cel utrudnić grę, chyba nie wyszło tak źle, bo w odbiorze i przechwytach prezentowałem się naprawdę dobrze. W sumie jestem zadowolony z postawy, mniej z wyniku, ale jeśli rywal ma być mistrzem, to takie porażki nie przynoszą wstydu



