Arsenal - Liverpool 4:0
Los Nam nie pomagał przy wyborze terminu, ale mimo to udało się pyknąć, co bardzo mnie cieszy. Gorzej z wynikiem. Spodziewałem się różnicy poziomów i ta miała miejsce. Szkoda trochę sytuacji w końcówce drugiego spotkania, bo mogłem strzelić swojego pierwszego ładnego gola w turnieju (to, co mi wpadło było takie sobie



