Od jakiegoś czasu (nigdy wcześniej nie miałam tych marzeń) marzy mi się posiadanie własnej restauracji albo chociaż baru, najlepiej z elementami naszego kochanego futbolu. Ale póki co to są marzenia ściętej głowy jeśli chodzi o coś kibicowskiego. Może i fundusze by się znalazły, dotacja jakaś też, ale w Tomaszowie na tę chwilę wszystko jest. A przeprowadzka i takie coś to już za duże wyzwania jak dla mnie
Może kiedyś uda się to marzenie zrealizować



