TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 27 paź 2018, 20:36

Hoffenheim - Stuttgart 4:0

Podopieczni Juliana Nagelsmanna w końcu odnieśli wysokie, przekonujące zwycięstwo i po raz pierwszy w tym sezonie ligowym nie stracili gola. Nagelsmann ustawił swoją drużynę bardzo ofensywnie, bo już w wyjściowym składzie pojawili się razem Kramarić, Belfodil, Joelinton i Nelson. Mimo inicjatywy od pierwszych minut w 6 min. Hoffenheim mogło stracić gola - Stuttgart wyprowadził kontrę, którą zakończył jednak strzałem obok bramki Mario Gomez. W 8 min. gości spotkała katastrofa - Emiliano Insua bezsensowne zagrał wysoko uniesioną nogą, mocno trafiając w głowę Kaderabka, za co słusznie opuścił boisko. Mimo inicjatywy i przewagi liczebnej Hoffenheim miało w 1. połowie problemy ze sforsowaniem skomasowanej obrony Stuttgartu, grając zbyt statycznie, a goście od czasu do czasu groźnie kontratakowali (bliski zdobycia gola był Nicolas Gonzalez, który po rzucie rożnym główkował minimalnie obok bramki Baumanna). W 23 min. blisko zdobycia gola dla gospodarzy był Ishak Belfodil, trafiając z dystansu w słupek. W doliczonym czasie gry świetną piłkę z lewej strony dostał Reiss Nelson, ale uderzył wysoko nad bramką. Po przerwie worek z bramkami w końcu się rozwiązał i Hoffenheim w kwadrans zdemolowało rywala. Pierszego gola wypracował Nelson - minął jak tyczki slalomowe trzech obrońców Stuttgartu i uderzył, Zieler jeszcze obronił, ale Joshua Brenet skutecznie dobił pod poprzeczkę. W 51 min. Brenet wystapił w roli asystującego, dogrywając wzdłuż bramki, a Joelinton z bliska trafił do siatki. W 53 min. swoją szansę miał Kramarić, którego potężny strzał obronił Zieler. W 57 min. Joenlinton wypuścił w bój Ishaka Belfolida, a algierski napastnik w sytuacji sam na sam z Zielerem popisał się pewnym finiszem. Trzy minuty później były napastnik Standardu Liege dobił rywala ładnym, opadającym strzałem z okolic linii pola karnego, łapiąc na wykroku Zielera. Rozbita drużyna Stuttgartu nie potrafiła już nic zdziałać, a Hoffenheim dążyło do zdobycia kolejnych goli. Po zbyt krótkim wybiciu piłki przed Badstubera atomowy strzał nad bramką oddał Demirbay, w 86 min. rezerwowy Vincenzo Griffo trafił w zewnętrzną część słupka, swoje szanse mieli też Belfodil i Zuber. Ostatecznie skończyło się na czterech golach, dzięki którym Hoffenheim awansuje na ósme miejsce w tabeli. Stuttgart jest obecnie czerwoną latarnią - Benjamin Pavard powinien zbierać się stamtąd jak najszybciej, póki jego wartość rynkowa po udanym Mundialu jest jeszcze wysoka.

Wróć do „Niemcy”