Zgadzam się.futbolowa pisze:Ja z koleji muszę swoje żale wywalić z siebie, bo mnie coś dręczy
Chodzi mi o fazy na różne drużyny.
Swego czasu był trend na ManU, potem Real, następnie Chelsea i ostatnio na Barcelonę. Ilość fanów tej ostatniej zaczyna mnie już dobijać. Wszędzie przewijają się fanatycy Ronaldinho i Eto'o, którzy w życiu nie słyszeli chociażby o Romario, Rivaldo, czy Litmanenie.
Albo ci wielcy fanatycy Chelsea, którzy w jedenastce wszechczasów podają wszystkich obecnych piłkarzyA gdzie Vialli czy Gianfranco Zola?
To żenujące.
A plagę takich sezonowców widać na tym /i wielu innych również/ forum![]()
Czemu 5 lat temu obśmiewali mnie, że kibicuję Barcelonie, a teraz wszyscy wokół chcą oglądać zdjęcia jakie robiłam na Cam Nou?![]()
Zastanówcie się czasem nad sobą i nie deklarujcie jako wielcy fanatycy, skoro nie macie o danej drużynie żadnego pojęcia - nie mówię tu do nikogo konkretnego, ale i na piłce też paru takich delikwentów, do których /mam nadzieję/ to dotrze![]()
![]()
Dziękuję.
To wszystko.
Mnie teraz obśmiewają, że kibicuję Corinthians. 3/4 ludzi w mojej szkole nawet nie wie, że istnieje taki klub piłkarski.
Kiedyś (2-3 lata temu) wszyscy w moej klasie kibicowaliśmy Realowi. Teraz zostało nas dówch. Ja i mój kumpel. Inni kibicują... Barcelonie i uważają się za prawdziwych kibiców Barcy. I to im nie przeszkadza, że raz kibicują Realowi i raz Barcelonie. Pytam się czego tak sobie zmieniają ulubiony klub, to słyszę odpowiedź:
Bo Real teraz jest słaby, a Barcelona dobra. Wstyd mi, że chodze do takiej klasy, ale za rok będę miał inną. Jednak to nie jest odosbniony przypadek. Wręcz powszechny. Tak niestety jest. Kto wygrywa ten ma najwięcej fanów.


