RasenBallsport Lipsk - Hoffenheim 2:0
Niestety, moja ulubiona drużyna Bundesligi przegrała w 2. rundzie DFB Pokal, będąc wczoraj zespołem wyraźnie słabszym od Lipska. Od początku inicjatywa była po stronie gospodarzy, choć obie drużyny grały dość ostrożnie, a sytuacji bramkowych brakowało. Dopiero w 34 min. po dogranu wzdłuż bramki z kilku metrów na bramkę Gregora Kobela (rezerwowy bramkarz Hoffenheim dostał dziś szansę w wyjściowej jedenastce), strzelał Augustin, ale ofiarna interwencja jednego z obrońców zapobiegła utracie gola. W 48 min. Lipsk objął prowadzenie - po przerzucie piłki na lewą stronę w pole karne dograł Halstenberg, a nadbiegający Timo Werner lekko ekwilibrystycznym uderzeniem pokonał młodego szwajcarskiego golkipera Hoffenheim. W 56 min. Werner trafił po raz kolejny - tym razem świetne prostopadłe podanie dostał Poulsen, wygrał pojedynek biegowy z Bicakciciem i przytomnie odegrał do Wernera, który zakręcił przed bramką Vogtem i strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie Lipska. Niestety, Hoffenheim nie potrafiło odpowiedzieć, a gospodarze stwarzali sobie kolejne sytuacje. Poulsen w dogodnej pozycji uderzył wysoko nad bramką, a Kevin Kampl po indywidualnej akcji strzelał obok dalszego słupka. Dopiero w końcówce Hoffenheim potrafiło stworzyć zagrożenie pod bramką Gulacsiego, ale reprezentant Węgier dwukrotnie dobrze interweniował i zwycięstwo Lipska pozostało niezagrożone.



