Klasyka LM: Manchester United - Juventus

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Klasyka LM: Manchester United - Juventus

Post autor: maestro » 08 lis 2018, 11:18

Przy drugiej bramce mógł i powinien zachować się lepiej (choć defensorzy również) ale przy pierwszej nie miałbym jakichś ogromnych pretensji do Wojtka. Był zasłonięty murem, miał mało czasu na reakcję. Zrobił wykrok w przeciwnym kierunku i do piłki nie zdążył. Bardziej piłkarze w murze mogli się zachować lepiej. Zwróćcie uwagę, że Pjanic i Ronaldo wyskakując w murze odbijają się od siebie plecami wzajemnie sobie przeszkadzając. Gdyby jeden z nich odrobinę wyszedł z muru, poszedł głową pod piłkę, strzał był do skasowania. Do tego ten niepotrzebny faul Matuidiego przed samym polem karnym. Tego wszystkiego można było uniknąć.

Przykra sprawa ten wczorajszy mecz. Człowiek czeka 2tyg by dostać taki policzek. Z jednej strony można mieć pretensje do Maxa, bo przecież on odpowiada za odpowiednie nastawienie zespołu ale z drugiej strony nie jego wina, że Dybala trafia w poprzeczkę, że Cuadrado posyła piłkę nad bramką z kilku metrów. Trudno mieć pretensje o wybory personalne czy taktyczne. Zdominowalismy Manchester. De Sciglio zapewne nie był gotowy na 90min, stąd zmiana Barzagliego, a przecież Andrea nie zawinił przy żadnej z bramek. Zgadzam się, że powinien się już z zespołem pożegnać ale nie róbmy z niego kozła ofiarnego po wczorajszym meczu.

Zazwyczaj szczyt formy szykujemy po nowym roku, a widać, że ten Juventus stać na dużo ale też po takim meczu widać, że odrobina tego czegoś niedobrego wciąż w nas tkwi...

Brawa też dla MU. Choć z przebiegu tego dwumeczu lepsze wrażenie pozostawił Juventus, to gra się do końca i liczą się tylko bramki. Trzeba więc pogratulować postawy.

Wróć do „Puchary Europejskie”