Deklasacja, tego słowa należy dzisiaj użyć, WBA zgwałcił Leeds, chłopaki Bielsy wyglądali na tle drużyny Darren Moore jak chłopcy, którzy pierwszy raz przyszli na siłownię zobaczyć kulturystów. To w głównej mierze zadecydowało o rozmiarach porażki, niemal wszystkie pojedynki biegowe, siłowe i główkowe drużyna Leeds przegrywała, to co było ich atutem w poprzednich meczach, czyli szybka, błyskotliwa piłka w połączeniu z zadziornością dzisiaj zostało zniszczone przez WBA, które rozegrało kapitalny mecz. Przy wyniku 1-0 Leeds jeszcze cokolwiek próbowało, niestety przez głupią stratę Klicha poszła kontra i zrobiło się 2-0, z "Pawi" nie było już czego zbierać, czego efektem byłby jeszcze 2 bramki w odstępie minuty.
Pierwsza tak dotkliwa porażka Bielsy, ciężko będzie grać z takimi rywalami techniczną piłkę, w drużynie brakuje silnych, fizycznych graczy, w innych ligach tak wygrywać by się może dało, ale w Championship gdzie piłkarze wyglądają jak czołgi, będzie cholernie ciężko. Na osłodę zostaje honorowa bramka Hernandeza zdobyta po klepce z Saizem. Po tym spotkaniu Leeds spada na 3 miejsce ze stratą trzech punktów do liderującego Norwich.



