futbolowa pisze:Ogólnie jestem popsuta z prawej strony - gdy miałam szesnaście lat, usłyszałam, że mój prawy ahilles wygląda jak "u czterdziestoletniego piłkarza po przejściach". Do dziś nie jestem w stanie stanąć na palcach prawej nogi, bo boję się tego, co się może stać. Mam też wiecznie bolący prawy jajnik i gronkowca i candidę w prawym uchu. Pod prawą pachą miałam całe życie dużego włókniaka (łagodny nowotwór) - nic strasznego, ale za to upierdliwy przy depilacji. Osiem lat temu przeżyłam z nim straszną masakrę - urósł do rozmiarów orzecha, ale pozbyłam się go. Niestety obecnie na jego miejscu pojawia się pięć kolejnych - żaden nie jest tak duży jak tamten, ale i tak męczy.
Po ciąży mam uszkodzone mięśnie dna miednicy, ale nie będę opowiadać o tym, z jakimi konsekwencjami się to wiąże.
Z kwestii psychicznych - nerwica natręctw, gefyrofobia (na szczęście pozbywam się jej), onomatofobia i paniczny lęk przed tirami. Kiedyś myśleli, że mam ChAD, obecna diagnoza to borderline. Krótko mówiąc - jestem zje*ana.
Faktycznie nie wygląda to za wesoło
Ale przynajmniej jesteś zdiagnozowana. Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć że u mnie też nie tęgo z psychiką i to całe borderline do mnie też trochę pasuje. Stany depresyjne, huśtawki nastrojów, używki, wewnętrzne sprzeczności osobowości ...
Onomatofobia? Lęk przed słowami? Jak to się objawia u Ciebie ?



