Najgłośniej o tym, że mają depresję, najczęściej mówią osoby, które jej wcale nie mają. Ale jak mówię - szafowanie tym pojęciem deprecjonuje bardzo poważną chorobę. Żyjemy w takich czasach, że uzewnętrzniamy każdy problem w naszej głowie, ale też często je wyolbrzymiamy, bo jesteśmy egocentryczni i po prostu wszystko co dotyczy nas, jest największe, najpoważniejsze etc. Ja nie mówię, że należy dusić w sobie wszystkie złe emocje, bynajmniej, po prostu dziś nauczyliśmy się z każdej chandry robić problem i obrzucać tym wszystkich dookoła.futbolowa pisze: Problem depresji jest bardzo poważny, ale tutaj mamy dwie kwestie:
- to, o czym mówisz - "jest jesień, ale mam depresję" - czyli przypisywanie każdemu dołowi miana depresji;
- "jesteś po prostu smutna, ogarnij się" - totalnie niezrozumienie wobec osób, które rzeczywiście depresję mają.



