Nasze dolegliwości

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Nasze dolegliwości

Post autor: futbolowa » 18 gru 2018, 11:51

piotrcies pisze: Najgłośniej o tym, że mają depresję, najczęściej mówią osoby, które jej wcale nie mają. Ale jak mówię - szafowanie tym pojęciem deprecjonuje bardzo poważną chorobę. Żyjemy w takich czasach, że uzewnętrzniamy każdy problem w naszej głowie, ale też często je wyolbrzymiamy, bo jesteśmy egocentryczni i po prostu wszystko co dotyczy nas, jest największe, najpoważniejsze etc. Ja nie mówię, że należy dusić w sobie wszystkie złe emocje, bynajmniej, po prostu dziś nauczyliśmy się z każdej chandry robić problem i obrzucać tym wszystkich dookoła.
Wiesz, może to taki znak naszych czasów? Nie za bardzo przypominam sobie, aby np. moi znajomi rozmawiali o problemach z rodzicami, w ogóle jak pamiętam nasze dzieciństwo/dorastanie, to spędzaliśmy je głównie na podwórku, a rodzice byli wiecznie w pracy. Nie nauczyli nas (mówię ogólnie o pokoleniu dzisiejszych trzydziestolatków) głośnego mówienia o problemach, więc teraz wykorzystujemy takie sposoby, jakie mamy, aby wyrzucić to z siebie? Wygadanie się bardzo pomaga - ja np. wykorzystuję listy i pamiętniki, dzięki nim daję upust emocjom i nie muszę iść w ślady znajomych i np. zalewać fejsa żalami na męża. Innym wygodniej jest jednak walnąć głupi status na fejsie i nawet nie myślą o tym, że, spoko, wygadaliście się, ale może niekoniecznie w takim miejscu, w którym trzeba?

Ja z fejsa wiem kto kogo zdradził, kto z kim wojuje o alimenty, kto się właśnie pokłócił i kto szykuje się do rozwodu. Sama co najwyżej raz na jakiś czas wrzucę muzykę adekwatną do nastroju, ale raczej mało kto dojdzie do tego, co się za tym kryje. Nie oceniam jednak tych, którzy "chwalą się" np. problemami w związku. Chyba bardziej przeszkadza mi kreowanie fałszywej rzeczywistości - te przestylizowane mieszkania, wrzucanie tryliarda zdjęć choinki i stołu wigilijnego, relacje z odpakowywania prezentów itd. Wszystko jednak czemuś służy i jak ludziom dzięki temu lepiej, to spoko.

Wróć do „Hyde Park”