Dodałem ankietę do tematu. Z racji tego, że skrypt przewiduje tylko 10 opcji, wybrałem subiektywnie tych co się tu przewijają i najbardziej prawdopodobnych kandydatów. Wszystkim nie dogodzę.
Co do tytułu sportowca roku to nie ulega wątpliwości, że wygra Stoch, który zaliczył jeden z najbardziej spektakularnych sezonów w historii skoków narciarskich i wygrał praktycznie co tylko się dało. W tym wieku być w takiej formie cały sezon i notować tak niesamowite wyniki to coś co jest ewenementem w tej dyscyplinie więc w tym roku Kamil wygra zdecydowanie i jak najbardziej zasłużenie.
Siatkarze to jednak mają jakiegoś cholernego pecha, bo jak już trafia im się historyczny i spektakularny wynik, to znowu pojawia się taki Stoch i zgarnia indywidualną nagrodę sprzed nosa. Obronić tytuł mistrzów świata po 4 latach w takiej dyscyplinie jak siatkówka, zwłaszcza w takich okolicznościach jakie miały miejsce w tym roku podczas mistrzostw, to coś co będzie można opowiadać wnukom. To są takie momenty, do których się wraca po latach jak mecz z Rosją w Japonii w siatkę czy pojedynki szczypiornistów z Danią albo Hiszpanią na MŚ czy rzut Siódmiaka z Norwegami. Spotkanie z USA na zawsze zostanie w mojej pamięci jako jedna z najbardziej epickich batalii w historii polskiej siatkówki. Czapki z głów i szkoda, że Kurek nie może stanąć ze Stochem razem na najwyższym stopniu podium, bo to co wyprawiał w fazie pucharowej MŚ, to poziom z kosmosu. Na pocieszenie chłopaki zostaną wybrani drużyną roku, każdy inny wynik byłby kpiną.



