wszystkich poza llorisem uwazam za bardzo dobrych golkiperow. jezeli bierzemy pod uwage rok 2018, to oprocz francuza na pewno odpada courtois. alisson, de gea i ederson maja na koncie pare spektakularnych faili typu przegrana kiwka czy podanie do przeciwnika skutkujace stracona bramka. najrowniejsi byli oblak i ter stegen i na nich 'haki' znalezc najtrudniej. postawilbym miedzy nimi znak rownosci, ale skoro trzeba kogos wybrac, to glos na szwaba, bo troche wiecej wygral i do kozackich interwencji doklada swietna gre pilka
najwiecej okazji do wykazania sie w jednym spotkaniu zapewnila mu chyba sevilla:



