Dla mnie zdecydowanie para Varane - Van Dijk. Pierwszy był filarem Realu, który wygrał LM 3x z rzędu, a jakby komuś było mało, to był jednym z kluczowych graczy Francji, która sięgnęła po MŚ. Dziwnym by było, gdyby obrońca na podium Złotej Piłki, nie był w najlepszej 11 sezonu.
Co do Holendra, to przychodził za ogromne pieniądze, po ciężkich negocjacjach, kpin nie było końca. Okazało się, że Klopp trafił w 10, bo tak jak pisze moody, dawno nie widziałem żeby jeden gość z miejsca tak poprawił całą formację a zarazem zespół. Dość powiedzieć, że gość jest w Liverpoolu nawet nie przez cały rok a stał się nieoficjalnym liderem całej drużyny, która po świetnym sezonie, wydaje się jeszcze lepsza.
Bardzo lubię i cenię Kielona ale wydaje mi się, że wymieniona dwójka była od niego w mijającym roku jednak lepsza.



