masacra pisze:Football to gra błedów, a wczoraj Lovren popełnił ich sam tyle ile cała druzyna Manchesteru City razem wzieta.
Już nie róbmy sobie jaj bo Stones popełnił ich tyle samo Lovren, raz nabił Edersona , dwa fatalnie podał do Kompanego co powinno być czerwoną.
Ederson na początku 2 połowy zrobił pusty przelot przez co Kompany wybijał z lini, tutaj moge sie mylić ale Ederson drugi raz zle zagrał na przedpolu kiedy piłke 2 raz wybijał Stones. Już nie mówiąc o błędzie Danilo przy bramce gdzie mial 2 godziny by sie lepiej ustawić.
Zgadzam się z mascara że piłka to gra błędów ale pisanie że Lovren zrobił tyle samo błedów co zespołu City jest delikatnie mowiąc cholernie naciągnięte.
Zgadzam się z ozdobem że Liverpool przegrał mecz w 2 lini.Salaha poza akcja z Mane nie było w meczu.



