Trzeba byc naprawde zaslepionym zeby nie zauwazyc jak na przestrzeni lat PiS zaostrzyl i spuscil do rynsztoku jezyk debaty publicznej, ktora pozniej ma odzwierciedlenie w prawicowych mediach (dzisiejsze okladki prawicowych tygodnikow), portalach spolecznoscuowych i codziennym zyciu.



