Zdecydowanie za bardzo to upraszczasz moim zdaniem. Po pierwsze klub nie należy do Mendesa, a do Chińczyków z Fosun. To, że prezes Shi przyjaźni się z Mendesem, sprawiło, że Portugalczyk pociąga tam za sznurki i ponad połowa kadry to jego klienci. Czy Portugalczyk będzie traktował klub jako filię dla swoich klientów? Na pewno. Czy Wilki na tym wychodzą, wyjdą albo wyszły źle? No raczej nie. Nevesa można było spokojnie upchnąć do silniejszych ekip niż ekipa z Championship, wszyscy pamiętamy jak sensacyjny to był transfer. Ile jego wartość podskoczyła obecnie? Jota, Moutinho czy Rui Patricio też nie mieliby problemów ze znalezieniem mocniejszej drużyny niż beniaminek PL z niepewnym losem w tej lidze. Mendes nie ściąga do Wilków szrotu, którego nigdzie nie chcą, a klasowych graczy, którzy pozwalają klubowi piąć się w tabeli.sickstick pisze: Raczej Mendes zrobi sobie z Wolves maszynkę do promowania talentów i sprzedawania ich, portugalski agent nie ma żadnego interesu w sukcesach Wolves. Mieliśmy już przykład Barry Douglasa, który po zostaniu najlepszym LO w Championshcip został odstrzelony bo Mendes miał już dwóch latynosów ze swojej stajni na jego miejsce. Także ciekawi będą, bo Mendes operuje masą ciekawych zawodników, ale będzie to raczej klub przechodni, służący Mendesowi do trzepania kasy.
Ciężko powiedzieć czy Mendes nie ma interesu w sukcesach Wolves. Dla niego i jego klientów, taki klub to skarb ale przecież jak będzie ściągał tam szrot to karta się odwróci. Im status Wilków jest lepszy i bardziej prestiżowy, tym więcej zarabia agent i zawodnicy, których reprezentuje. Jak dla mnie to w interesie Mendesa i jego ludzi jest żeby tworek jakim jest Wolves był czołową ekipą w Premier League, a nie tułał się po Championship. Na logikę, będąc agentem wolałbyś mieć takie wpływy jak Portugalczyk w Manchesterze City czy w Eibarze?
To czego chce Mendes to jednak kwestia drugorzędna. To nie on wywalił kilkadziesiąt milionów baniek za przejęcie klubu, to nie on przeprowadził się do Wolverhampton, zżył się ze społecznością, obniżył ceny biletów i wypełnił opustoszały stadion tylko Shi. Mendes poczuł pieniędze i okazję ale to zbyt duża inwestycja Fosun żeby traktowali ten klub jak zabawkę jakiegokolwiek agenta jeśli będzie generował straty i tylko traktował to jako okazję do promowania swoich ludzi, nie dając nic w zamian. To jest interes, Mendes czerpie z niego teraz profity ale finalnie dokłada do tego Fosun i to im ma się to ostatecznie kalkulować. W obecnej sytuacji obie strony są zadowolone i trudno żeby było inaczej skoro beniaminek tak dobrze sobie radzi w Premier League, a marka Wolverhampton rośnie.
A Barry Douglas? No fajnie, że ziomek, który do niedawna ganiał w Lechu Poznań tak ładnie odpalił w Championship i oby to się zdążyło przełożyć na PL ale raz, Szkot będzie miał za chwilę 30 lat na karku i to nie jest perspektywiczny zawodnik, z którym warto wiązać długoterminowe plany. Dwa, Wilki jakoś specjalnie nie posypały się w defensywie, więcej bramek w Premier League straciło od nich 5 czy 6 ekip. Więcej straconych goli na koncie mają choćby MU i Arsenal. Wreszcie trzy, Championship to nie jest jakiś wielki odnośnik klasy zawodnika. Znacznie bardziej perspektywiczni Tom Ince czy Zaha a ostatnio Sessegnon też już przerastali zaplecze Premier League kilka razy i wstawiono ich do czołowych ekip PL, a kiedy doszło do zderzenia z rzeczywistością nie okazywali się tak dobrzy.
Douglas miał dwuletni kontrakt do lipca 2019, mogli go przedłużyć albo mieli ostatnią okazję na nim zarobić, biorąc pod uwagę powyższe, szczególnie mnie nie dziwi, że postawili na to drugie i przehandlowali go do Leeds. Może czas pokaże, że Wolves się pomylili i Szkot za chwilę będzie tematem wielomilionowego transferu ale na ten moment w Wilkach chyba szczególnie za nim nie płaczą.



