Znaleźli się pod K2 zbyt późno, wybrali złą drogę na której rozłożyli już obóz 1 i chyba 2, akcja ratunkowa na Nandze, kontuzja Bieleckiego, Froni, błędy kierownika... cała masa niesprzyjających okoliczności.
Jedni mniej inni więcej ale wszyscy pracowali na górze, wnosili depozyty, poręczowali. Kaczkan, Małek, Berdejczuk to mocni wspinacze i spokojnie mogą ubezpieczać i pracować na innych, a przy dobrych wiatrach nawet spróbować ataku



