Cóż, piosenki turniejów piłkarskich najczęściej nie reprezentują zbyt wysokiego poziomu artystycznego, ale wiele z nich łączy się z niezapomnianymi futbolowymi wspomnieniami i budzi sentyment. Oto kilka, które najbardziej utkwiły mi w pamięci.
Nelly Furtado - Forca (Euro 2004). Fajna piosenka całkiem przyzwoitej, jak na standardy dzisiejszej muzyki pop, artystki, przypominająca fantastyczny turniej jakim było Euro 2004 i jedną z największych sensacji w historii futbolu jaką był triumf Grecji.
Puchar Narodów Afryki 2012. Piosenka tego turnieju miała fajny afrykański klimat, a sam turniej też wspominam bardzo miło. Znakomity futbol pokazała trenowana przez Herve Renarda Zambia, tyleż niespodziewanie, co zasłużenie triumfując. Dobry występ zaliczyli moi afrykańscy faworyci, Wybrzeże Kości Słoniowej, choć po raz kolejny przegrali finał w karnych.
Zahra Universe & Wes - Sela Sela (Puchar Narodów Afryki 2013). Piosenka PNA 2013 była już nieco mniej klimatyczna i bardziej mainstreamowa, ale mimo wszystko wpadała ucho. Moi ulubieńcy z Wybrzeża Kości Słoniowej odpadli w ćwierćfinale, ale za to piękną historię napisała reprezentacja Burkina Faso, dochodząc do finału.
Pitbull & Becky G - Superstar (Copa America Centenario). Nigdy nie sądziłem, że jakakolwiek piosenka tak beznadziejnych wykonawców może mi się spodobać, a jednak. Może i kiczowata popowa nuta, ale wpasowała się w klimat turnieju, na którym brakowało może niespodzianek, ale nie goli (przyzwoita średnia 2.84 na mecz). Mecz ćwierćfinałowy Meksyk - Chile (0:7) pozostaje jednym z tych, co do których nadal mam wątpliwości, czy aby na pewno wydarzyły się naprawdę.



