Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post autor: Cement » 08 lut 2019, 22:23

Mainz - Bayer Leverkusen 1:5

Aptekarze zagrali dziś świetny mecz, oglądanie ich gry ofensywnej było prawdziwą przyjemnością. Co ciekawe, mimo wyniku 1:4 do przerwy Moguncja nie grała źle, miał swoje sytuacje i próbowała dotrzymywać kroku rozpędzonemu Leverkusen. Goście objęli prowadzenie już w 5 min. - po prostej stracie piłkarzy Mainz Wendell z bliska zdobył gola. Mainz wyrównało już w 9 min. - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę trącił Alexander Hack, a Robin Quaison z kilku metrów skierował ją do siatki. Bayer kontynuował ataki, strzałów próbowali m.in. Volland, Brandt i próbujący odzyskać formę Leon Bailey. W 19 min. Aptekarze powrócili na prowadzenie - Brandt wywalczył piłkę w środku boiska w indywidualnym rajdzie wpadł w pole karne, wycofał po ziemi do Kai Havertza, a ten bez przyjęcia uderzył (również po ziemi) i pokonał Muellera. Moguncja próbowała się odgryzać, miała momenty dobrej gry. W 28 min. Quaison świetnie odegrał do młodego Matety, który jednak nieczysto trafił w piłkę, posyłając ją obok bramki. Bayer odpowiedział uderzeniem Bellarabiego w poprzeczkę, a w 30 min. goście rozegrali podręcznikową wręcz akcję, kilkoma podaniami z klepki rozmontowując obronę gości, a Julian Brandt w sytuacji sam na sam pewnym strzałem pokonał golkipera Mainz. Mimo prób ataków ze strony Mainz, jeszcze przed przerwą Bayer zdobył czwartego gola - rozgrywający fantastyczny mecz Brandt wypuścił w bój Bellarabiego, który zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Kontaktowego gola mógł zdobyć Aaron Martin, który trafił z dystansu w poprzeczkę. Po przerwie mecz był już mniej otwarty, głównie za sprawą ostrożniejszej gry Mainz, a co za tym idzie tempo spadło. Mimo to Bayer potrafił stwarzać sobie kolejne sytuacje - kilka minut po przerwie świetne podanie za plecy obrońców dostał Bailey, ale uderzył obok bramki. W 64 min. wynik na 5:1 dla Bayeru ustalił Brandt, wraz z Vollandem skopiowali akcję z klepki z trzeciego gola. Aptekarze kontrolowali przebieg meczu, choć tuż przed końcowym gwizdkiem drugiego gola dla Moguncji zdobyć mógł rezerwowy Gerrit Holtmann, który dostał świetne podanie z głębi pola, ale kiedy miał przed sobą już tylko Hradecky'ego odskoczyła mu piłka. Był to kapitalny mecz Bayeru, jak już napisałem gra ofensywna drużyny z Leverkusen była prawdziwie imponująca.

Wróć do „Niemcy”