To już nie moja wina, ale wytłumaczę Ci: kobiet grających w tenisa jest baaaardzo dużo, tych które były w top 10 WTA, wygrywały turnieje wielkoszlemowe również, pewnie w dziesiątki idzie. A ty jako przykład swojej teorii podajesz zawodniczkę, która wygrywała w latach 80. Kumasz już czaczę?
Obecnie są pewnie siostry WIlliams i koniec. Reszta woli mięso



