Ja domowych mam mniej niż wyjazdowych, jednak karnety plastikowe to kolekcjonerstwo popsuło. Ze wszystkich wyjazdów biletów też nie mam, z Ursusa w PP na przykład, ale tam od początku było wiadomo, że nie wejdziemy. Wlepek też mam w sumie sporo, jakieś osiedlowe wzory sobie pozostawiałem na pamiątkę.
Z najciekawszych rzeczy to mam autograf Di Canio, kolega emigrant ogarnął. Tylko gdzieś go zapodziałem...



