Real Oviedo - Las Palmas 1:1 (Balde 81' - Mir 90+1')
Po kolejnym meczu którego oglądanie było torturą, Las Palmas uratowało punkt w Oviedo. Po silnych opadach deszczu murawa byłą w bardzo kiepskim stanie i nie ułatwiała piłkarzom zadania. Szkoleniowiec Las Palmas Pepe Mel kontynuuje rotację w składzie, w porównaniu z poprzednim meczem na ławce usiedli Rafa Mir, Slavojub Srnić i Gabriel Penabla, natomiast do wyjściowej jedenastki powrócili David Timor, Eric Curbelo i Alberto de la Bella. W 1. połowie Oviedo miało lekką przewagę, ale poczyniania ofensywne obu zespołów stały na beznadziejnym poziomie. W 18 min. po centrze z lewego skrzydła w pole karne Las Palmas i próbie wybicia piłki odbiła się ona rykoszetem od jednego z obrońców i o centymetry minęła słupek. Coś, co można byłoby nazwać sytuacją bramkową Las Palmas miało dopiero w 24 min. - Alvaro Lemos dostał świetnego crossa na wolne pole, wpadł z piłką w pole karne, zwodem na zamach ograł obrońcę, ale uderzył obok bliższego słupka. W 34 min. gospodarze mieli swoją najlepszą sytuację w 1. połowie - po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Javier Hernandez główkował obok bramki. W trakcie drugich 45 minut ponownie padał rzęsisty deszcz, jeszcze bardziej pogarszając stan murawy. Piłka coraz częściej zatrzymywała się w kałużach, a każde starcie oznaczało fontanny wody. Gospodarze kilkukrotnie groźnie uderzali z dystansu, ale Raul Fernandez dobrze spisywał się w bramce Las Palmas. Z czasem zespół z Gran Canarii zaczął uzyskiwać przewagę i miał kilka sytuacji po stałych fragmentach gry – w 66 min. po wrzutce Alvaro Lemosa w pole karne chyba nikt nie dotknął piłki i odbiła się ona od słupka, a chwilę później po kornerze i strzale głową świetnie interweniował bramkarz Realu Oviedo Nereo Champagne. W 81 min. Asturyjczycy objęli prowadzenie - po prostopadłym podaniu do Ibrahimy Balde Raul Fernandez niepotrzebnie wyszedł z bramki poza pole karne i dał się wymanewrować Senegalczykowi, który trafił do pustej bramki. Las Palmas zdołało jednak uratować remis, przy wydatnej pomocy pogody i bramkarza Champagne. W 91 min. wprowadzony na boisko w 2. połowie Rafa Mir oddał lekki strzał w sam środek bramki, a śliska piłka prześlizgnęła się między rękawicami i nogami golkipera Oviedo, który tym fatalnym błędem zaprzepaścił szanse swojej drużyny na zwycięstwo.



