HSV (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

HSV (zbiorczy)

Post autor: Cement » 08 kwie 2019, 22:35

HSV - 1. FC Magdeburg 1:2

W starciu spadkowicza z beniaminkiem doszło do sensacji - Magdeburg odniósł swoje dopiero piąte ligowe zwycięstwo w sezonie, i to po dobrym meczu, bo goście nie ustępowali dziś HSV w niczym. 1. połowa była wyrównana, Magdeburg skutecznie oddalał grę od własnej bramki i długo utrzymywał się przy piłce. Pierwszy groźny atak Hamburg przeprowadził dopiero w 14 min. - Lewis Holtby dostał świetne prostopadłe podanie, ale nieczysto trafił w piłkę, w efekcie strzał był zbyt lekki by pokonać Alexandera Brunsta. Goście odpowiedzieli kilkoma uderzeniami z dystansu i częściej wykonywali stałe fragmenty gry, bardzo dobrze spisywał się aktywny Rico Preissinger. Mimo przeciętnej gry HSV objęło prowadzenie - w 31 min. po wrzutce z rzutu wolnego i zbyt krótkim wybiciu piłki spadła ona pod kogi Bakary'ego Jatty, który mocnym strzałem po ziemi otworzył wynik meczu. Magdeburg nie zraził się utratą gola i nadal często gościł na połowie rywala. Po przerwie sędzia popełnił dwa poważne błędy - najpierw słusznie podyktował karnego dla Hamburga (faulowany był Lasogga), ale po konsultacji z liniowym błędnie zmienił decyzję. Po wynikłym z tego rzucie rożnym i uderzeniu głową Bates'a jeden z obrońców Magdeburga ewidentnie zagrywał ręką, prawdopodobnie zapobiegając utracie gola przez gości, ale gwizdek arbitra milczał. Hamburgowi należał się rzut karny, ale zamiast tego goście wyrównali - prostopadłe podanie od Preissingera dostał Marius Bulter i w sytuacji sam na sam dobrze wykończył akcję. Co istotne, Magdeburg nie cofnął się do obrony i nadal szukał szczęścia w ataku, podczas gdy gospodarze niewiele mieli do zaproponowania. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, beniaminek zadał decydujący cios - w 94 min. po wrzutce z rzutu wolnego i niepewnej interwencji Ricka Van Drongelena piłkę dostał w prezencie Philip Turpitz i mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans Pollersbeckowi. Można się zastanawiać, jaki były wynik meczu gdyby w 2. Bundeslidze był VAR (Hamburg na pewno dostały karnego), ale Magdeburg zagrał dziś bardzo dobre zawody i uczynił ważny krok w kierunku utrzymania się.

Wróć do „Niemcy”