To prawda, ale jak na ostatnie kilkanaście lat równie bezprecedensowy jest mizerny poziom Manchesteru United i Arsenalu. To, co te drużyny robią w ostatnich tygodniach to jest tragikomedia. Chelsea wygląda trochę lepiej, ale też jest bardzo daleko od poziomu prezentowanego nie tak dawno temu. Można się zastanawiać, w jakim stopniu na obecną sytuację wpłynęła siła City i Liverpoolu, a w jakim stopniu swoją liczbę punktów zawdzięczają wyjątkowo słabej w tym roku ligowej konkurencji. Jestem bardzo ciekaw dwumeczu Liverpoolu z Barceloną.



