Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Awatar użytkownika
Frank van Gullit
Skład C
Skład C
Posty: 43
Rejestracja: 20 sty 2019, 17:48
Reputacja: 50

Liga Mistrzów (półfinał): Tottenham - Ajax | 30.04.19

Post autor: Frank van Gullit » 29 kwie 2019, 1:43

To już pojutrze a właściwie jutro.

Po tym jak VAR anulował bramkę dla City myślałem początkowo, że szanse to 50/50. Potem ktoś tutaj przypomniał że zawieszony został Son na pierwszy mecz. Potem przypomniałem sobie że pierwszy mecz jest rozgrywany w Londynie. Do tego kontuzje Winksa, Sissoko i Kane'a, problemy na prawej obronie. Do tego KNVB poszło na rękę Ajaxowi i przełożyło całą kolejkę (!) w ten weekend na termin po sezonie żeby Ajax miał cały tydzień wolnego przygotowując się stricte do wtorkowego meczu podczas gdy Tottenham walczy o miejsce w czwórce w lidze i grał (z miernym skutkiem) w lidze z West Hamem. Biorąc to wszystko pod uwagę jakby to nie brzmiało ciężko nie uznać Ajax za nieznacznego faworyta tego dwumeczu co brzmi tak nieprawdopodobnie jak stresująco i doniośle. :) Pierwszy mecz u siebie gdzie wypada wywalczyć zaliczkę bez dwóch najlepszych ofensywnych graczy (Kane i Son) z zespołem opierającym grę na chorym pressingu który miał więcej wolnego i zawsze coś strzeli mając problemy z wystawieniem środkowych pomocników w składzie (ale chyba wrócił już Dier z tego co widziałem)? To nawet obiektywnie wygląda jak problematyczna sytuacja dla Tottenhamu. Gdyby mecz był na wyjeździe to Totki mogłyby się cofnąć i pograć na remis ale Ajax to drużyna która każdemu rzuca rękawicę i pytaniem jest czy ktoś potrafi je wykorzystać i skontrować tam gdzie Ajax jest najgorszy czyli w defensywie. Dość powiedzieć że Ajax w tym sezonie w meczach ligi, pucharu i Eredivisie nie strzelił bramki ... w czterech meczach.

Najważniejszy tydzień w historii Ajaxu od finału LM z Włochami z Turynu. We wtorek pierwszy mecz Ligi Mistrzów w Londynie, w weekend finał Pucharu Holandii, za tydzień rewanż, a potem w weekend (11-12) i w tygodniu (14-15) dwa ostatnie mecze w Eredivisie które Ajax musi wygrać żeby zdobyć mistrzostwo bo PSV ma gorszy bilans bramek przy tej samej liczbie punktów. Szansa na dublet w kraju i finał LM co dałoby najlepszy sezon zespołu spoza czołówki od czasów wielkiego Mourinho w Porto. Co też trafia do wyobraźni bo raz że tamten sezon Porto po kilkunastu latach dalej pamięta każdy kibic piłki nożnej. A dwa pewnie fani United dobrze pamiętają jak nieuznanie bramki chyba Scholesa wpłynęło na ten dwumecz podczas gdy Ajax zrobił swój wynik w erze VAR. Ba nawet jest trochę więcej tutaj analogii bo Porto rok wcześniej wygrało Puchar UEFA podczas gdy Ajax znalazł się w finale Ligi Europy dwa lata temu co pamięta pół obecnego składu. A to wszystko w 2019 roku czyli czasach gdzie o takie wyniki europejskich kopciuszków jest nieporównywalnie ciężej.

Ajax jest w komfortowej sytuacji kadrowej i pewnie wybiegnie w tym samym składzie jak na pierwszy mecz z Juventusem.

Ja nie wiem jak to się skończy. Z jednej strony Ajax stoi przed niepowtarzalną (no dobra skoro Ajax wygrał Ligę Mistrzów 4 razy to najwidoczniej jest ona jakoś powtarzalna :P ) okazją na wielki wyczyn z drugiej strony nawet Tottenham w porównaniu do Ajaxu to bogacze i najlepiej świadczy o tym fakt że w Londynie graja byłe gwiazdy Ajaxu jak Vertonghen, Eriksen, Sanchez i Alderweireld - dość powiedzieć że każdy z nich w Amsterdamie otrzymywał albo nagrodę talentu albo piłkarza sezonu. Dla samego Tottenhamu to też niesamowita szansa na historyczny wynik który biorąc pod uwagę sposób budowy tego zespołu należałoby przed samym seezonem także przyjąć z otwartymi rękami i gdyby nie ich pojedynek z Ajaxem to zapewne bym im w tym kierunku kibicowal.

Nie mogę się doczekać bo to mecz który długo (ekipa z Holandii i ekipa z Anglii ale taka na którą mało kto stawiał) na tym poziomie tych rozgrywek może się nie powtórzyć. :) Pzdr

Wróć do „Puchary Europejskie”