Ja zawsze rownam do dolu. Obysmy w najgorszej sytuacji na mecz na Anfield jechali z nie za duzym deficytem. To jest cel mniej wiecej na jutro, choc majac na uwadze to, ze jestesmy w bardzo dobrej formie i wszyscy sa zdrowi, licze na cos wiecej. Zobaczymy.
Tak czy siak na takie mecze mega sie ciesze, bo przyznajmy szczerze, ale jakies batalie z Porto to sa nudy.
E: No to twittera omijam przez dosc wysoki poziom glupoty. Moze dlatego nie widzialem



