Nie chcę ani umniejszać legendzie Vidica i Rio, ani też nadmiernie wywyższać temu co robi Virgil, ale takie pisanie że pierwsza dwójka była lepsza bo potrafiła zrobić w decydujących momentach różnicę to takie trochę pieprzenie. W finale LM 2008 gol Lamparda padł po błędzie duetu Vidic-Rio - zostali zapamiętani jako wielcy bo wówczas wygrali, ale prawda jest taka że zawalili wtedy gola i United musiało szukać zwycięstwa dopiero w karnych. Finał LM 2009 i kurdupel Messi strzela im gola główką. Sezonów w których Rio lub Vidic nie grali ze sobą ale z innymi partnerami nawet nie będę wymieniał, bo wtedy United zwyczajnie grało słabe defensywnie sezony. Można by takich przykładów wypisać jeszcze więcej. Nie byli bezbłędni. Nie było tak że przychodził ważny mecz i nagle było jasne że United zagra na 0 z tyłu, bo przecież jest Rio i jest Vidic. Przeciwnie, jak widać powyżej bywał takie ważne mecze w których to oni byli słabymi ogniwami. Zrobili większe kariery niż Virgil i póki co w historii futbolu ich nazwiska zapisane są większymi literami, ale to dlatego że grali po prostu w lepszym zespole, u największego managera w historii, w jego prime, w innych czasach. Czy byli lepsi, razem lub z osobna, czy może lepszy jest Virgil? Tego rozstrzygał nie będę, ale takie pisanie jak powyżej że tamci byli lepsi bo "decydujących momentach potrafili zrobić różnicę" to mitologizowanie.
Natomiast tego że Virgil też potrafi zrobić różnicę nawet nie będę rozwijał, bo w ostatnim czasie napisano na ten temat bardzo wiele.



