Futsal

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Futsal

Post autor: Cement » 06 maja 2019, 22:07

Clearex Chorzów - Rekord Bielsko-Biała 2:3

Mecz na szczycie Futsal Ekstraklasy mógł przypieczętować tytuł dla Rekordu, który do świętowania potrzebował zwycięstwa. Bielszczanie odnieśli je, zdobywając mistrzostwo po raz trzeci z rzędu. Spotkanie stało na wysokim poziomie i było jednym z lepszych widowisk jakie widziałem w naszych futsalowych rozgrywkach. W pierwszych minutach atakował Rekord, ale Rafał Krzyśka świetnie bronił kolejne strzały. W 3 min. wbrew przebiegowi gry prowadzenie objął Clearex - Chorzowianie wyprowadzili zabójczą kontrę którą wykończył mocnym strzałem pod poprzeczkę Wadym Iwanow. W 6 min. mógł paść drugi gol dla Clearexu po kolejnym świetnym kontrataku - Sebastian Leszczak wyłożył piłkę Krzysztofowi Saliszowi, ten jednak z bliska trafił w słupek. Rekord odpowiedział uderzeniem Michała Marka, które po rykoszecie wylądowało na słupku. Bielszczanie wyrównali w 12 min. po dograniu z rzutu rożnego niepilnowany przed polem karnym Ołeksandr Bondar precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Krzyśkę. Rekordziści, który potrzebowali zwycięstwa do zapewnienia sobie tytułu, nie ustępowali. W 16 min. kapitalnego gola uderzeniem sprzed pola karnego po rękach Krzyśki zdobił Alex Viana. Odpowiedź Clearexu była bodaj jeszcze lepsza - w 18 min. Zastawnik i Leszczak wyprowadzili wyborną dwójkową kontrę wymieniając podania z klepki, gola zdobył ten drugi. Była to chyba najładniejsza akcja jaką widziałem w tym sezonie na parkietach Futsal Ekstraklasy. Po przerwie mecz był nieco spokojniejszy, ale i tak na brak emocji nie można było narzekać, zwłaszcza w końcówce. Dwie minuty po wznowieniu gry świetną sytuację zmarnował po podaniu Michała Marka Bondar, z bliska uderzając nad bramką. W 28 min. w przeciągu mniej niż 60 sekund Rekordziści dwukrotnie obili słupek chorzowskiej bramki, a w 31 min. po szybkim ataku Rekordu strzał Budniaka obronił efektowną paradą Krzyśka. W końcu Rekordziści dopięli swego - w 38 min. po ładnie rozegranej z klepki akcji Budniak uderzeniem zewnętrzną częścią stopy trafił w okienko bramki Clearexu. W końcówce gospodarze zdjęli bramkarza i przystąpili do ostrzeliwania bramki Bielszczan, ale nic nie wskórali. Rekord mógł nawet zdobyć czwartego gola, ale Nawrat nie trafił z daleka do pustej bramki gospodarzy. Doszło też do kontrowersyjnej sytuacji, kiedy to Chorzowianie reklamowali faul Rekordu, który byłby szóstym przewinieniem i skutkowałby przedłużonym rzutem karnym, arbiter zinterpretował jednak tę sytuację inaczej.

Tym samym Rekord zdobywa kolejny tytuł i ponownie zagra w Lidze Mistrzów. Oby występ w niej był równie udany co w tym sezonie, kiedy to Bielszczanie doszli do najlepszej szesnastki.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”