Po wczorajszym meczu wręcz cieszę się, że Juventus odpadł z Ajaxem. Zapewne jakimś cudem byśmy przeszli Tottenham i w finale mecz z Liverpoolem. Jakby nas zaczęli presować to po 30 minutach moglibyśmy sobie dopisać kolejną porażkę w finale. Takiego zaangażowania co pokazali wczoraj The Reds od pierwszej do ostatniej minuty dawno nie widziałem. Tym bardziej w Juve


