Kupili Messiemu dwoch melepetow za 350 milionow do tego w ataku Suarez ktory na wyjedzie w LM nie strzelil gola od 1979 roku i jest to co jest.
Teza niesprawdzalna ale podejrzewam ze gdyby wczoraj zabraklo Messiego to Barcelona by awansowala. Jego brak wymusilby wieksza koncentracje zawodnikow z Katalonii i odblokowal potencjal niektorych z nich bo czasami wydaje mi sie ze Argentynczyk tlamsi ich swoja wielkoscia (szczegolnie tych slabszych psychicznie a Cou wyglada na takiego). Przeciez to sa bardzo dobrzy pilkarze i potrafia grac w pilke ale ich zaleznosc od Messiego gdy znajduje sie on na boisku i zagra tylko dobry (jak na jego standardy) mecz jest byc moze paradoksalnie w kluczowych meczach na szkode zespolu.


