Myślę, że teza niezbyt ryzykowna, bo awans Liverpoolu był raczej zdarzeniem mało prawdopodobnym i przy rozgrywaniu tego meczu jeszcze kilka razy, mógłby ani razu nie uzyskać takiego wyniku jak uzyskał. Gdyby Liverpool musiał wygrać jedną czy dwoma bramkami, to wtedy można by było hipotetycznie debatować nad rolą Messiego lub jego braku w takim kontekście.Chlopaczek pisze: ↑08 maja 2019, 20:39Teza niesprawdzalna ale podejrzewam ze gdyby wczoraj zabraklo Messiego to Barcelona by awansowala. Jego brak wymusilby wieksza koncentracje zawodnikow z Katalonii i odblokowal potencjal niektorych z nich bo czasami wydaje mi sie ze Argentynczyk tlamsi ich swoja wielkoscia (szczegolnie tych slabszych psychicznie a Cou wyglada na takiego). Przeciez to sa bardzo dobrzy pilkarze i potrafia grac w pilke ale ich zaleznosc od Messiego gdy znajduje sie on na boisku i zagra tylko dobry (jak na jego standardy) mecz jest byc moze paradoksalnie w kluczowych meczach na szkode zespolu.



