Kluczowym momentem byl szybki gol 1-1, do tego momentu Brighton mialo swoje okazje i wygladali na kogoś kto może pokarac City, po golu na 1-1 wiedzialem ze City wrzucilo szybki bieg i tak to sie zakonczy.
Brawo dla Liverpoolu za walke do konca ale Pucharu za 2 miejsce nie daja i nie chce szydzić teraz ale za pare lat to City bedzie widnialo jako mistrz i nikt nie bedzie wspominal tego wicemistrzostwa.2 miejsce to 2 miejsce-koniec.
Jak nie Gerrard to centymetry i gol zycia Kompanego....zycie kibica jest brutalne.



