Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: DDK » 18 maja 2019, 21:13

Bajka. Wyjechaliśmy z Krakowa do Katowic w trójkę, ale do samolotu weszlismy w dwójke. Za duża liczba pasażerów i szukali kogo można wyjebać, a że waliliśmy po drodze alko dość porządnie (ja w tym roku wypiłem parę piwek tylko), to trafiło na jednego. Ale spoko - 630zł taksówka do Wrocławia, 400zł za bilet i doleciał pare godzin później do Girony, a do Barcelony dotarł jakieś 6h po nas :D

Ogólnie cztery dni porządnego picia, zwiedzania miasta, jakas impreza (do tej pory nie wiem jakim cudem weszliśmy na impreze w hotelu W nad morzem na 25 piętrze - ja byłem w krótkich spodenkach, kurtce pitbulla i ze schowanym głośnikiem). Do tego jedna niemiła akcja w klubie, gdzie nie spodobało nam się dwóch liżących się pedałów na parkiecie, ale skończyło się na jednym bucie i trzeba było opuścić lokal.

Powrót przez Liverpool, gdzie wychodzimy na miasto, a tam podjeżdzają do hotelu.... piłkarze Barcelony. Także stałem może 10m od Pique, Suareza, Coutinho i całej reszty.

Bardzo fajnie było, będzie co wspominać, raz na parę miesięcy warto się tak zrelaksować. Wróciłem bardziej zmęcozny niż wyjechałem :)

W Anglii to w zasadzie byliśmy pod staidonem LFC i ze 2-3h na mieście. W Barcelonie pół miasta zwiedzone praktycznie po raz drugi, więc nie ma co opowiadać.

Wróć do „Hyde Park”