Niestety nie dało się z nimi pogadać
Powinien dostać 250 euro odszkodowania
Nie, zwykły studencki, w sumie dla jakiejś tam grupy z Erazmusa nawet, bo żeby wejsć trzeba było załatwić sobie pieczatkę. Pięćset normalnych osób i dwie na samym środku, które strasznie prowokowały swoim zachowaniem, ale juz nie wracajmy do tego, bo mi się nie dobrze robi na samą myśl o tym.
Jeszcze po drodze pouczyliśmy w autokarze studenckim (przejazd z jednego pubu do klubu) paru przyśpiewek kibicowskich - tzn my śpiewaliśmy, reszta się bawiła. No i wygraliśmy studencki turniej w plażówkę na stadionie olimpijskim



