Wiekszosc odloze, ale krotkofalowo na pewno chce:
a) Znowu jechac surfowac, tym razem na jakis oboz surf/yoga na jakis tydzien/dwa od razu po zakonczeniu pracy,
b) Zaraz znowu do Indii, to tam sie troche przyda na zachcianki. Nie wiem czy w czerwcu sie uda, ale w lipcu na pewno bede chcial wracajac zahaczyc o New Delhi i Taj Mahal.
Na szczescie to jeszcze nie jest polowa, wiec bede jeszcze szczesliwszy. Jezeli mnie hindusi nie wykoncza do lipca.



