W liceum tak się uczyliśmy na WOSie. Profesor rzucił temat, jakiś kontrowersyjny, chyba o związkach partnerskich, nie pamiętam, to było 15 lat temu, podzielił klasę na dwa obozy, za i przeciw. A po chwili powiedział nam, że mamy dyskutować broniąc przeciwnej strony. Było ciekawieDDK pisze: ↑26 maja 2019, 11:59Ja komuś się tutaj kiedyś przyznałem, ze w niektórych sytuacjach dyskutowałem próbując bronić jakiegoś zdania, z którym kompletnie się nie zgadzałem. Było to pewnie 2,3 lata temu. Wiecie czemu? Bo chciałem nauczyć się szukać argumentów przeciwnej strony, zrozumieć je a następnie znaleźć ich słabe i mocne punkty. A także, nauczyć się dyskutować. Nawet nie wiecie ile takie zadania mi pomogły potem na studiach czy w pracy.



