tez mi troche zal Bodego, bo wydawalo sie, ze pewnie zmierza on w 2.przejezdzie po zwyciestwo, ale cos w dolnej czesci jakby zwolnil, wiecej bledow popelnil, no i stracil cala sekunde
no Palander - to fakt, to nie jego specjalizacja, ale w poprzednim sezonie radzil sobie coraz lepiej takze w gigancie
z bardzo dobrej strony pokazal sie zarowno Bourque (ten Kanadyjczyk), jak i Ted Ligety - mlody Amerykanin, ktory oczywiscie trenuje razem z Millerem, i ma podobny styl jazdy, jeszcze mu wiele brakuje, ale do ZIO sporo czasu
ciesze sie, ze Raich dopiero 4.
p.s. - ja wczoraj ogladalem sprinty w Dusseldorfie, ale Polakow nie bylo, to jakos tak mnie nudzilo to
nie wiem kiedy biathlon sie zaczyna, trzeba poszukac
pozdrawiam



