Troche mi to przypomnialo mecz Wlochy Chile z 98( o ile dobrze pamietam) kiedy gracz SA nie widzac co ma zrobic z pilka po prostu nabil gracza rywali. Jesli takie cos powroci to nawet nie chce myslec co sie bedzie dzialo..pilka jest coraz szybsza bardziej dynamiczna....
Mecz na razie slaby, Liverpool po prezencie sie cofnąl a Tottenham nie wie za bardzo jak sie dorwać do bramki czerwonych. Pewnie pojdzie jakas kontra i zakonczy sie 2,3-0.



