No cóż, nie tak miało się to skończyć, ale po trzech poprzednich udanych finałach LM jakoś idzie zaakceptować wynik wczorajszego spotkania.
Brawo dla Liverpoolu, Kloppa i kibiców. Mimo mojej niechęci do obecnych The Reds trzeba im przyznać, że postęp jaki zrobili pod Niemcem jest imponujący, bardzo trafione transfery, wyciąganie z czapy TAA i zrobienie z Salaha jednego z lepszych piłkarzy świata. Więcej pochwał nie będzie, bo aż ciężko to na klawiaturę przelać. Po protu, gratulacje.


