Co za przypadek! W Austrii u pewnej 29-letniej kobiety podczas porodu doszło do rozerwania… a nie, to nic niezwykłego. W czwartym dniu po porodzie nastąpiły u niej obrzęk i laktacja ze sromu.
Stwierdzono u niej ektopową tkankę piersiową (ectopic breast tissue), co oznacza, że w tych okolicach pomimo braku sutków występowały u niej przewody mleczne.
Ssaki mają coś takiego jak listwy mleczne (rysunek), czyli za Wikipedią: „charakterystyczne dla łożyskowców wąskie zagęszczenia tkanek, występujące u obu płci obustronnie, symetrycznie do linii pośrodkowej ciała, rozciągające się od linii pachowej pośrodkowej w dole pachowym do okolicy pachwinowej. Ze wszystkich lub tylko z części zgrubień naskórka położonych na listwach rozwijają się gruczoły mlekowe”.
Sutki i gruczoły mlekowe mogą się utworzyć właściwie w dowolnym miejscu wzdłuż tych linii. Stąd zdarzają się przypadki występowania u ludzi trzeciego sutka lub rozwoju przewodów mlecznych w nietypowym miejscu. Pani bynajmniej nie jest jedynym takim przypadkiem znanym literaturze medycznej, a u niej zastój mleka i późniejsze problemy zostały spowodowane przez szwy w wiadomym miejscu. Usunięcie szwów z ektopowej tkanki piersiowej i leczenie stanu zapalnego antybiotykami pozwoliły w ciągu dwóch tygodni rozwiązać problem (ból, obrzęk i wypływ mleka ze sromu zahamowały).
Podobno taka tkanka stwarza ryzyko nowotworzenia.



