tylko, że Manolas ma za partnerów Fazio, Juana Jesusa, Karsdorpa, Santona. Florenzi też wybitnym obrońcą nie jest. Na bramce ma szmaciarza Olsena. A tyły zabezpiecza jeszcze N'Zonzi xD . To jest wyższa szkoła beki ta gra obronna Romy, aż dziwne że Ranieri to jako tako ogarnął. W tym zespole wszyscy walą babola za babolem.
Generalnie uważam, że Manolas jest trochę przereklamowany, ale nigdy nie nazwałbym go babolarzem.



