Ale nie ma nad UE. Tzn. potencjalny atak na kraj NATO, będący krajem Unii to problem dla Rosji.
Rosja nie ma też funduszy na finansowanie takiego konfliktu, a większość obecnych ma z UE za surowce. Rosja nie jest realnym problemem.
Sam model rosyjski już podupada coraz silniej, także przez to i to jest powód tracenia kolejnych krajów. Chiny dopiero wchodzą do gry.
Tak, czy siak nie o tym była mowa. Mowa była o tym, że USA mogły sobie w latach 90. prowadzić kilka wojen, bo przeciwnicy byli słabi. Ci słaby przeciwnicy praktycznie się skończyli i dlatego nie ma możliwości prowadzenia kilku konfliktów naraz. Przy czym ten z Chinami, może być na kilku polach i tym samym to by była jedna wojna, nie kilka.



