Ten filmik nic nie zakładał. Zrobił sobie gościu zestawienie ilości sprzętu, pokierował strzałki, i przeprowadził symulację wymiany ognia. Świetne odzwierciedlenie poziomu Twojej wiedzy chyba właściwie w każdym temacie. Na koniec ozobowi się z dyletantem pisać nie chce, a Ty myślisz, że masz rację
Ty nawet tego głupiego filmiku który wrzucasz nie rozumiesz. Bo wg. niego, to UE zaatakowałaby Rosję. Ewentualnie zakładasz, że Rosjanie UE wysłaliby list z informacją, że w tym i tym dniu, zamierzają sobie trochę powiększyć przestrzeń życiową, a UE spokojnie na granicy sobie czeka. Bo gdyby to Rosjanie mieli zaatakować, to uwierz mi, weszliby sobie jak w masło. Zanim UE by rozpoczęła mobilizację (najpierw byłyby długie dyskusje, kłótnie, bo przecież nie każdy będzie umierał za Gdańsk, a Rosjanie spokojnie by sobie wchłaniali kolejne terytoria), to "linia frontu" byłaby dużo dalej na zachód. Oczywiście o pełnym połączeniu sił armii europejskich też mowy by nie było. Bo chyba nie sądzisz, że Rosjanie czekaliby na to, aż się ładnie UE połączy w kupkę i dopiero wtedy zaczęliby ostrzał?
Ten głupi filmik nie bierze pod uwagi cyberwojny, wywiadu, logistyki, możliwości przenoszenia ładunków jądrowych o których mówiliście (przecież to nie jest tak, że jak ktoś posiada broń jądrową, to automatycznie zagraża każdemu i wszędzie. Te ładunki trzeba mieć też czym przenosić) stanu technicznego poszczególnych armii ( https://www.defence24.pl/raport-bundesw ... m-kryzysie , https://www.defence24.pl/francja-mniej- ... -komentarz to też dla fanbojów caracali fajny link; żeby nie było, Rosjanie też mają problemy ze sprzętem, i żeby zrobić dokładną analizę trzeba byłoby to wziąć pod uwagę), wyszkolenia, doświadczenia, tego, że Państwa UE mają różne dowództwa, różne doktryny, różne możliwości logistyczne, rządzą nimi różni politycy itd.
Oczywiście nie bierze pod uwagę też przemysłu, ale nie o PKB tu chodzi, tylko o to, czy któraś ze stron potrafi budować sama sprzęt, jaki jest system dostaw, jakimi zasobami (w tym naturalnymi) dysponuje. Nie bierze pod uwagę (z racji braku materiałów) też asów w rękawie. Bo np. dopiero podczas interwencji w Syrii okazało się, że Rosjanie mogą sobie swobodnie wystrzelić rakietę na odległość ponad 1500 km z okrętu stacjonującego na jeziorze. Ile takich ukrytych możliwości, które wyszłyby dopiero w przypadku poważnej wojny posiada Rosja? Podejrzewam, że tą jedną akcję, się ze wszystkich tajemnic nie wystrzelali. Możliwe, że któreś państwo/państwa UE też takowe (ukryte możliwości) posiadają.
Wg gier wojennych o których czytałem bodaj w zeszłym roku (oczywiście pytanie, na ile to wrzutka, a na ile prawdziwy wynik), to zanim USA ściągnęłoby do Europy poważne siły, to Armia Czerwona byłaby już w Lizbonie. No ale Ty czytając o grach wojennych, to myślisz że chodzi pewnie o jakiegoś Battlefielda.



