Nacho właśnie pokazał czym sobie zasłużył na przedłużenie kontraktu i większy kredyt zaufania niż taki Vallejo. Najpierw spóźniony sprzedał kopa zawodnikowi Arsenalu za co już powinien zobaczyć żółtą kartkę a ktoś złośliwy by dał nawet już wtedy czerwoną, bo właściwie przeciwnik mógł wyjść sam na sam. Kolejna akcja stroną Nacho i ten znowu spóźniony, do tego zachował się jak idiota. Co jest w ogóle z Vallejo? on chyba nie poszedł nigdzie na wypożyczenie (?) chyba odpoczywa, bo grał w rozgrywkach w trakcie lata, podobnie jak Militao. Nacho to obok Kroosa zawodnik z jakim się dziwię, że przedłużono kontrakt.
Ten mecz przez niego został ustawiony i tak jak chrzanić wynik, tak niestety wszelkie założenia taktyczne poszły się walić i mecz jaki miałbyć testem ustawienia czy zawodników stał się testem grania w kryzysie na boisku.
Ogólnie Real gra bardzo słabo i o dziwo, to Benzema najwięcej pokazuje chęci do gry. Oczywiście, to dopiero drugi mecz Realu a Arsenal jest bardziej rozegrany, co nie zmienia faktu, że klepią dzieciaki jak zespół z dołu tabeli Premiership. Środek w ogóle nie gra, skrzydeł nie ma, obrońcy biegają za zawodnikami Arsenalu a jedynie jak Benzema dostanie piłkę z przodu, to coś próbuje z nią zrobić. Do tego jaką ja mam awersję do Vasqueza... Ten koleś zwyczajnie nie pasuje do poziomu na jakim chce grać Real Madryt, to przeciętniak jaki mógłby kopać z powodzeniem w Sevilli, Ajaxie czy Porto, ale nie w Realu.
Modric tak samo już jest cieniem samego siebie, to ten moment, gdzie 18 letni Kubo pokazuje więcej potencjału na boisku niż jedną nogą na emeryturze Luka Modric. Licze, że w drugiej połowie młodzież, czyli Vinicius, Rodrygo i Kubo rozruszają grę Realu.



