Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1135
Rejestracja: 14 lut 2007, 17:21
Reputacja: 62

Valencia CF (zbiorczy)

Post autor: Inferno » 31 lip 2019, 19:31

grzegorzfcb pisze:
29 lip 2019, 17:25
Trzęsienie ziemi w Valencii
Po kłótni z Limem blisko odejścia jest dyrektor generalny Mateu Alemany oraz w geście solidarności z nim Marcelino oraz cały(!) sztab trenerski i medyczny
Kibice przed stadionem demonstrują poparcie dla Alemanego
Już pojawiły się plotki że za nich do klubu mieli by wejść Mourinho i Robert Fernandez(był dyr sportowy Barcelony o ile to nie zbieżność nazwisk)
Oraz Mendes gdzieś tam w cieniu zapewne, któremu Alemany miał uwalić transfery m,in Otamendiego czy Fekira
https://twitter.com/en_kosim/status/1155830279912787968
Musiało pierdolnąć, Lim i Mendes i tak długo wytrzymali :badziewie:

@dominikpiechota
Obserwuj Obserwuj @dominikpiechota
Więcej
Totalny kryzys w Valencii. Odchodzi Mateu Alemany i Pablo Longoria. Dramat. W najbliższych godzinach decyzja, czy Marcelino odejdzie również z całym sztabem szkoleniowym. Klub zostaje z niczym na niecałe trzy tygodnie przed startem ligi. Takiego trzęsienia jeszcze nie było.
Kurestwo zwykłe Mendesa i Lima jak do tego dojdzie
Jeśli tak to się skończy to nie da się tego inaczej nazwać niż tragedią. Aczkolwiek najnowsze doniesienia niosą nadzieję na uzyskanie porozumienia. Ostatnie 3-4 sezony (biorąc pod uwagę wszystkie aspekty działalności klubu) były najlepsze w ciągu poprzednich 15-20 lat.

Problemem jest ta kur... Mendes, który ma bardzo bliskie relacje z właścicielem Valencii - Lim'em. Ta portugalska menda już raz próbowała zrobić z VCF prywatny folwark dla swoich podopiecznych. Teraz próbuje mścić się za zablokowane transfery przez Alemany'ego, Murthy'ego i Marcelino.

Kwestia Mourinho w Valencii mimo powiązania z Mendesem to czyste brednie i wymysły pismaków, klubu nie stać na jego zachcianki transferowe i finansowe. Poza tym nie jest żadną gwarancją stabilizacji, której Valencia potrzebuje najbardziej - niech sobie idzie do Barcelony.

Wróć do „Hiszpania”