Oj, widzę, że Biedronka robi promocję na piwerka, a Panasewicza nie ma w studiu. Nie podejrzewam w tym przypadku.
A tak serio - jestem zaskoczony Chelsea, oni już naprawdę odważnie grali z Manchesterem, ale dali się wypunktować, dziś Frank odrobił pracę domową i znacznie lepiej wyglądają też w obronie.



