Superpuchar Europy

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Superpuchar Europy

Post autor: Morrow » 15 sie 2019, 14:42

masacra pisze:
15 sie 2019, 11:33
Jara mnie za to to:

Jedziemy dalej. :D
Marne prowo. Liverpool gra fajną piłkę, ma mocny skład, super trenera, jest na fali, wygrał LM ale nie musicie się dowartościowywać w tak nędzny sposób. Albo liczymy wszystko, albo bawimy się w w wybiórcze statystyki jak komu wygodniej. Idąc tym tropem zaraz będą się liczyły tylko puchary zdobywane w latach parzystych albo liga wygrana z przewagą minimum 10 punktów. Skoro jakiś wafel odjął sobie Tarcze Wspólnoty żeby mu wyszedł Liverpool na górze, to dziwne, że nie uwzględnił Pucharów Myszki Miki, których The Reds mają więcej od United albo właśnie Superpucharów Europy. No tak ale wtedy przecież nie wyszedłby Liverpool na górze i nie byłoby jarania się.

Obrazek


Co do meczu wszystko zostało napisane. Fajne widowisko jak na mecz, który zwykle nie budzi większych emocji. Tak jak masacra wspominał po pierwszej kolejce, ani MU nie jest tak mocne, ani Chelsea tak słaba, jak wskazywał tamten wynik. Ekipa Lamparda mimo tych dwóch porażek, mogła się podobać, widać, że Frank ma pomysł na grę swojej drużyny i o dziwo kibice Chelsea po 0:4 z United i przegranym pucharze z Liverpoolem, mimo wszystko mogą mieć powody do pewnego optymizmu po tym co zobaczyliśmy do tej pory.


Na koniec mała ciekawostka językowa. Sędzina to żona sędziego. Kobieta, która sędziuje mecz to po prostu sędzia czy tam pani sędzia dla rozróżnienia.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/sedzi ... ;2554.html
http://www.rjp.pan.pl/index.php?option= ... Itemid=145
Emancypacja kobiet zostawiła swoje ślady w języku. Dawniej kobiety były identyfikowane jako czyjeś żony − sędziego, wojewody czy aptekarza. Mówiło się o nich sędzina, wojewodzina, aptekarzowa. Dziś mniej istotne jest to, jaki zawód wykonuje lub jaką funkcję pełni mąż jakiejś pani; ważniejsze jest to, czym ona się zajmuje. Dlatego sędziną zaczęto nazywać nie żonę sędziego, lecz kobietę sędzię. Postąpiono tak wbrew regułom języka polskiego (przyrostek -ina/-yna powinien wskazywać przecież na to, że mowa o czyjejś żonie, a nie o kobiecie wykonującej jakiś zawód), lecz zgodnie z potrzebą wypełniania nowych elementów rzeczywistości nowymi słowami. Istniał (i istnieje do dziś) co prawda żeński rzeczownik (ta sędzia), jednak widocznie został on uznany przez użytkowników języka za mało wygodny, ponieważ jest tożsamy graficznie z rzeczownikiem rodzaju męskiego (ten sędzia). Dawnemu słowu sędzina przypisano więc nowe znaczenie.

Współcześnie na określenie kobiety wykonującej zawód sędziego używa się dwóch nazw − sędzia i sędzina, przy czym ta druga ma charakter potoczny. Nie jest błędem również używanie słowa sędzina w tradycyjnym znaczeniu − jako żony sędziego.

Wróć do „Puchary Europejskie”