Jethro Tull - z Ian'em Andersonem. Najlepsza płyta, to jak dla mnie Aqualung. Wydali mnóstwo płyt, a przez ten zespół przewinęło się mnóstwo ludzi. (spotkałem bardzo mało ludzi słuchających tejże kapeli).
Polecam przede wszystkim: "Aqualung", "Up to me", "Slipstream", "Locomotive breath" oraz wiele innych.
Def Leppard - amerykańska kapela (perkusita stracił rękę, mimo to dalej grał w zespole). Hysteria - jedna z lepszych płyt.
"Animals", "Let's Get Rocked", "Wasted", "Pour Some Sugar On Me"...


