Cholera mnie bierze jak obserwuję co wyprawiają sędziowie w La Liga. Ich niekompetencja jest porażająca. Jak tak dalej pójdzie to sędziowie będą decydować o końcowym układzie tabeli. Sytuacja jest naprawdę bardzo zła z tego względu, że problem nie wiąże się z korupcją tylko właśnie z fatalnym sędziowaniem a to jest w zasadzie niemożliwe do wyeliminowania. Nie może przecież być tak, że po każdej kolejce federacja będzie się zbierać i hurtowo naprawiać błędy sędziowskie. Paranoja.
Odnośnie samego Betisu to jak już pisałem wielokrotnie - nic nie grają w tym sezonie. Są tak żałośnie słabi, że ich plan maksimum na ten sezon to będzie pewnie zdobycie miejsca w przedziale 12-16. W najgorszym wypadku mogą nawet walczyć o utrzymanie, ale może aż tak źle nie będzie. Joaquin i Oliveira to jedyni zawodnicy którzy mogą ich uratować. Może im się uda. W następnej kolejce zmierzą się z Realem. Królewscy też nie grają za dobrze, ale gra Betisu to istna katastrofa. Ich obrona chyba istnieje tylko w teorii. Może o 1 pkt powalczą, ale trudno przewidzieć z jakim skutkiem.


